no hej, hej! Trochę was zaniedbałam ostatnio, ale cóż. Piłka ręczna, pies, facebook przede wszystkim! ;)
Trzeba było jeszcze poukładać parę spraw, gdyż ostatnio się dużo pozmieniało. Przede wszystkim przejrzałam na oczy i stwierdziłam, że nie warto sobie zaprzątać głowy jakimś głupkiem, który za plecami przyjaciół rozgaduje jakieś gnioty na nasz temat ;/
No sory, ale to nie jest fair, zwłaszcza, że przyjaciele tak nie robią. On jest fałszywy od pięt do końca zakutego w ołów łba! -.-
Dzisiaj postanowiłam zakończyć tą cholerną znajomość. Jestem usatysfakcjonowana faktem, iż jego "przyjaciel" wolał ze mną pojechać do tego zakichanego Reala, niż iść z nim na lekcje. To podbudowało moje jakże wysokie poczucie wartości. Nie będę chamska, bo nie życzę mu straty przyjaciół, tylko chcę mu udowodnić, iż jego zachowanie nie było i nie jest dobre.
Otóż...
Na godzinie wychowawczej on się spytał skejta, czy z nim siedzi na WDŻ. Skejt stwierdził, iż jedzie ze Stachem i mną do Reala po kucyki ( faza ! ) :D
No to co miał zrobić zostawiony sam na sam kolega?... BULWERS i foch.
Obraził się na niego i stwierdził, iż Skejt i taki jeden Łukasz się we mnie kochają, dlatego skejcior jedzie ze mną, a jego zostawia na lekcji i powiedział to na głos wszystkim. Nie dziwię się, że skejt sie na niego bardzo wkurzył, na jego miejscu zrobiłabym to samo ( chyba każdy z resztą ). I teraz ich cała "przyjaźń" się powaliła. Dokładniej skejta, moja i jego. Ja nigdy już na niego nie będę patrzeć tak samo. Skejt też nie.
Okay, nowy dzień od 3 minut. YAY!.
Więc dodam jakieś foty z jazdy może... tylko mam ich cholernie mało. wybaczycie? <3
A tutaj malutkie "love story" z udziałem mojego siwego psa oraz beagla przyjaciółki mamy.
Kiedyś jak byli mali cudownie się 'dogadywali', ale odkąd moja ma dwa latka, a on trzy... to nie to samo.
Wstawiam zdjęcia jak Pepperowa miała dwa miesiące, a jej wierny kompan cztery ;)
Szczerze powiem, już mi się nie chce pisać, ale na potrzeby bloga wszystko. Kocham was oczywiście.
piątek, 9 marca 2012
wtorek, 31 stycznia 2012
KWEJK + nuda:c
Siemisław.
Ależ nudziorka, grałam w Sacreda i umarłam pierwszy raz. A jestem na 30 poziomie (z 200) dopiero :c
Robię kwejka i mam go zamiar wrzucić <3.
Amen chrystusie.
Kwejk ;)
mój kwejk :p
Ależ nudziorka, grałam w Sacreda i umarłam pierwszy raz. A jestem na 30 poziomie (z 200) dopiero :c
Robię kwejka i mam go zamiar wrzucić <3.
Amen chrystusie.
Kwejk ;)
mój kwejk :p
środa, 18 stycznia 2012
Siemka!
Dzisiaj beznadziejny dzień, bo nasza pani od polskiego, chciała, żeby cała klasa przyszła na 9:35 zamiast normalnej godziny lekcyjnej - 11:50 -,-
Mamy w czwartki 2 godziny polskiego, a pani mówi, że to za mało i że sprawdziany od dziś piszemy tylko rano!!! Co za bezsens. -.-
Nie mogę sobie grać normalnie, (jak to mam zwykle w planach) przez te 3 godziny, bo muszę zapierniczać do szkoły i mieć 2 GODZINNE OKIENKO!, "podczas którego nie można opuszczać budynku szkolnego" suuuper regulamin.
Obiecane fotki, pieska i moje? ;)
To szare dożysko, to Pepper (od tego nazwa bloga!) <3
Po domowemu Peppa :D
Jest kochana, duża, ciężka, szara... Cóż, kocha się przymiziać do ludzi i jest taka zabawna! <3
Urodziła się 28.1O.2OO9 roku i jest dogiem niemieckim, maści merle (niewystawowa maść).
A jej koleżka, czyli Martini, to amstaff.
Jest on z hodowli Kannon, lecz jest u nas tylko tymczasowo.. ;'(
Jest śliczny, ruuudy i troszkę taki porywczy, ale bardzo fajny z niego piesek <3
To on :D.
A na koniec już tylko parę moich fotek... Nie jestem za ładna, ostrzegam. Tak mi mówią.
No i to koniec na dzisiaj. Oczywiście w miarę możliwości postaram się dodać jakieś notki jutro...
JESTEM WŚCIEKŁA, BO ROZWALILI MI MOJE UKOCHANE, NAJLEPSZE JAKIE MIAŁAM SŁUCHAWKI!
kocham, cya ;* <3
Dzisiaj beznadziejny dzień, bo nasza pani od polskiego, chciała, żeby cała klasa przyszła na 9:35 zamiast normalnej godziny lekcyjnej - 11:50 -,-
Mamy w czwartki 2 godziny polskiego, a pani mówi, że to za mało i że sprawdziany od dziś piszemy tylko rano!!! Co za bezsens. -.-
Nie mogę sobie grać normalnie, (jak to mam zwykle w planach) przez te 3 godziny, bo muszę zapierniczać do szkoły i mieć 2 GODZINNE OKIENKO!, "podczas którego nie można opuszczać budynku szkolnego" suuuper regulamin.
Obiecane fotki, pieska i moje? ;)
To szare dożysko, to Pepper (od tego nazwa bloga!) <3
Po domowemu Peppa :D
Jest kochana, duża, ciężka, szara... Cóż, kocha się przymiziać do ludzi i jest taka zabawna! <3
Urodziła się 28.1O.2OO9 roku i jest dogiem niemieckim, maści merle (niewystawowa maść).
A jej koleżka, czyli Martini, to amstaff.
Jest on z hodowli Kannon, lecz jest u nas tylko tymczasowo.. ;'(
Jest śliczny, ruuudy i troszkę taki porywczy, ale bardzo fajny z niego piesek <3
To on :D.
A na koniec już tylko parę moich fotek... Nie jestem za ładna, ostrzegam. Tak mi mówią.
No i to koniec na dzisiaj. Oczywiście w miarę możliwości postaram się dodać jakieś notki jutro...
kocham, cya ;* <3
wtorek, 17 stycznia 2012
Hejka!
Chciałam was serdecznie poprosić o klikanie "Lubię to!" i dodawanie komentarzy!!!
Chcę żeby kotek mojej koleżanki wygrał ;3
Oto ten słodki kotek, zwany Kiciem! <3
Dzięki z góry za polubienie, komentarze też się przydadzą! ;)
Kocham waaaaaaas! ;*
Później dodam foty moje i Pepperkowej :>
Chciałam was serdecznie poprosić o klikanie "Lubię to!" i dodawanie komentarzy!!!
Chcę żeby kotek mojej koleżanki wygrał ;3
Oto ten słodki kotek, zwany Kiciem! <3
Dzięki z góry za polubienie, komentarze też się przydadzą! ;)
Kocham waaaaaaas! ;*
Później dodam foty moje i Pepperkowej :>
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Nono :>
Heeej <3
Przeniosłam bloga ze starego adresu, ogółem założyłam nowego :3
Tamten mi się nie podobał.
Dzisiaj pierwsza notka i chyba zarazem najkrótsza.
Zacznę od tego, że nie byłam dzisiaj w szkole, bo nie oddali mi kluczy, więc nie miałam jak zamknąć drzwi :D
Jedna dobra rzecz.
Druga, tym razem zła.
Ktoś podarł plakat Bibera i nasza pani (Czarna Wiedźma 666) mówi, że to ja to zrobiłam.
Sęk w tym, że to nie moja osoba, tylko wszyscy naszej pani wmawiają, że to moja sprawka, więc uwierzyła.
Elo dla CZARNEJ WIEDŹMY 666.
PS. od dzisiaj już nie zmieniam imion, to było głupie ;)
cya ;*
Przeniosłam bloga ze starego adresu, ogółem założyłam nowego :3
Tamten mi się nie podobał.
Dzisiaj pierwsza notka i chyba zarazem najkrótsza.
Zacznę od tego, że nie byłam dzisiaj w szkole, bo nie oddali mi kluczy, więc nie miałam jak zamknąć drzwi :D
Jedna dobra rzecz.
Druga, tym razem zła.
Ktoś podarł plakat Bibera i nasza pani (Czarna Wiedźma 666) mówi, że to ja to zrobiłam.
Sęk w tym, że to nie moja osoba, tylko wszyscy naszej pani wmawiają, że to moja sprawka, więc uwierzyła.
Elo dla CZARNEJ WIEDŹMY 666.
PS. od dzisiaj już nie zmieniam imion, to było głupie ;)
cya ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)









