Dzisiaj beznadziejny dzień, bo nasza pani od polskiego, chciała, żeby cała klasa przyszła na 9:35 zamiast normalnej godziny lekcyjnej - 11:50 -,-
Mamy w czwartki 2 godziny polskiego, a pani mówi, że to za mało i że sprawdziany od dziś piszemy tylko rano!!! Co za bezsens. -.-
Nie mogę sobie grać normalnie, (jak to mam zwykle w planach) przez te 3 godziny, bo muszę zapierniczać do szkoły i mieć 2 GODZINNE OKIENKO!, "podczas którego nie można opuszczać budynku szkolnego" suuuper regulamin.
Obiecane fotki, pieska i moje? ;)
To szare dożysko, to Pepper (od tego nazwa bloga!) <3
Po domowemu Peppa :D
Jest kochana, duża, ciężka, szara... Cóż, kocha się przymiziać do ludzi i jest taka zabawna! <3
Urodziła się 28.1O.2OO9 roku i jest dogiem niemieckim, maści merle (niewystawowa maść).
A jej koleżka, czyli Martini, to amstaff.
Jest on z hodowli Kannon, lecz jest u nas tylko tymczasowo.. ;'(
Jest śliczny, ruuudy i troszkę taki porywczy, ale bardzo fajny z niego piesek <3
To on :D.
A na koniec już tylko parę moich fotek... Nie jestem za ładna, ostrzegam. Tak mi mówią.
No i to koniec na dzisiaj. Oczywiście w miarę możliwości postaram się dodać jakieś notki jutro...
kocham, cya ;* <3






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz